Życie w Australii

Życie w Australii

Jak wygląda zwykłe, codzienne życie w Australii? Jak bardzo różni się od tego w Polsce? Ciekawa jestem jak bardzo zaskoczą Was australijskie realia!

huntsman

 

Wszędzie dojeżdżamy… DALEKO!

Perth, jak wszystkie australijskie miasta, jest bardzo rozległe… Ciągnie się 65 km na północ i tyle samo na południe. Byliście kiedyś w mieście o szerokości 130 km? W Australii nie tak łatwo wyskoczyć ze znajomymi na spontanicznego drinka! Kiedy ostatnim razem przejechaliście 70 km… na kawę do znajomych? No kiedy? Bo ja tydzień temu!

Dalekie dojazdy do pracy są dla Australijczyków nieodłączną częścią codziennego życia. W Perth większość firm ma siedzibę w centrum miasta, a pracownicy mieszkają na prowincji. Osiedla mieszkalne to niekończące się rzędy domów jednorodzinnych równiutko ustawionych wzdłuż wąskich uliczek. Jeśli dojazd do pracy zajmuje nam godzinę (samochodem), to jeszcze nie jest tak źle… Jeszcze mieszkamy w Perth!

Perth
Autostrada – cóż za cudowny wynalazek!

 

Śmierć czai się wszędzie

Dzika przyroda jest nieodłączną częścią życia w Australii. W kraju, którego zaledwie 10% powierzchni jest zamieszkana przez człowieka, przyroda wciąż rządzi i łaskawie pozwala nam z nią tylko koegzystować. Człowiek może się tu bisurmanić… Próbować kontrolować swoje otoczenie… Ale nic z tego! Dzicz włazi do naszego schludnie uporządkowanego świata drzwiami i oknami… Pająki, węże, owady, gryzonie i torbacze – jakby to wszystko miało za mało miejsca na wolności – pcha się człowiekowi do domu. Owszem, dom można sobie spryskać chemikaliami… Poczuć się bezpiecznie… przez kilka tygodni… Zanim chemikalia nie wyparują w australijskim upale i pająki na nowo się nie wprowadzą! Nie ma sensu omiatanie ścian, sufitów… czy innych zakamarków – na następny dzień po wielkim sprzątaniu, menażeria jest na swoim miejscu. Albo to zaakceptujesz albo do widzenia! A! I nie zapomnij wytrzepać pająków z butów zanim je założysz. Taka australijska zasada!

pająk australia
Orb spider – z rodziny krzyżakowatych, plecie najmocniejsze pajęczyny. Rozgościł się za moim oknem…
Redback spider
Redback spider – śmiercionośna odmiana czarnej wdowy – strzeże swoich jaj w moim garażu
Huntsman02
Huntsman spider – ten olbrzym wita moich gości przy drzwiach wejściowych. A podobno jest nieśmiały…

Australijczycy bardzo na luzie podchodzą do groźnych, jadowitych zwierząt. Jest w nich wręcz swoista troska o dobrobyt tych stworzeń – zamiast je zabijać, łapią je do słoika i wynoszą do ogródka. W przypadku węży (na szczęście nie miałam jeszcze przyjemności!) dzwonią po specjalne służby, które łapią ustrojstwo i wywożą je do buszu. Australijczycy nie próbują walczyć z dziką przyrodą – wolą być z nią za pan brat (!).

 

Rytm dnia

Jak wygląda zwykły dzień w życiu przeciętnego Australijczyka? Wstaje o 6:00 – 7:00, wcina tosta z dżemem na śniadanie, wytrzepuje trzy pająki z butów, wyjeżdża ze swojego ogromnego, elektrycznie otwieranego garażu o powierzchni 40m2 (jeśli wśród nagromadzonych śmieci dał radę zaparkować samochód – moi sąsiedzi mają tyle rzeczy w garażu, że parkują na ulicy), po drodze do pracy kupuje kawę na wynos (zawsze w tym samym miejscu) i zaczyna pracę między 8:00 a 9:00. Koło południa wychodzi na godzinną przerwę na lunch, najczęściej kupuje coś do jedzenia na mieście (porcja prawie jak obiad), kończy pracę między 16:00 a 17:30. W Australii pracuje się średnio 7,5 godz. dziennie, 35 – 38 godz. tygodniowo. Wypłatę otrzymujemy co dwa tygodnie. Po powrocie z pracy między godz. 17:00 a 18:30 Australijczycy często wychodzą na obiad, mało kto gotuje w domu. Można też kupić coś na wynos, podjechać na plażę i zjeść oglądając zachód słońca i popijając wino (z plastikowego kieliszka).

Jest też druga grupa Australijczyków, którzy żyją zupełnie innym rytmem. Są to pracownicy FIFO (Fly In Fly Out  – dosł. „przylatujący i wylatujący”), którzy mieszkają w Perth i pracują w odległych miejscach, najczęściej na kopalniach znajdujących się na pustyni lub platformach wiertniczych na oceanie w północnej części kraju. Te osoby pracują 2 tygodnie i wracają na 2 tygodnie do domu. Może być to również system 2+1 lub 3+1. Na pustyni poza pracą nie ma co robić, możliwości są ograniczone – pracownicy mają zwykle dostęp do siłowni i basenu. Wracając do Perth również snują się bez celu, ponieważ na takich przymusowych, regularnych urlopach nie mają konkretnych zajęć. Ciężki kawałek chleba, ale dość dobrze płatny!

FIFO

 

Jak Wam się podoba codzienne życie w Australii? Czy chcielibyście zamienić swoje życie na to opisane powyżej? Mając możliwość, zdecydowalibyście się zostać pracownikiem FIFO?

 

 

Reklamy

9 myśli na temat “Życie w Australii

  1. Bardzo ciekawie jest poczytać o tak odmiennej rzeczywistości. Nie wiedziałam, że Perth jest tak rozległe! O dzikich zwierzętach już trochę czytałam. Dziękuję ci za przybliżanie mi australijskich realiów 🙂 Z przyjemnością czytam każdy twój wpis.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Przeczytałam kilka książek o Australii, ale nigdy tam nie byłam. Ciekawi mnie, jak tam jest tak od środka, w relacji z pierwszej ręki. Dlatego z ciekawością dalej będę czytać twoje opowieści.

        Polubienie

  2. Coś o tych odległościach wiem!
    Adelaide tez ma długość ok 110 km i czasami do znajomych trzeba jechać dobrą godzinę.
    Do innych miast to już dopiero wyprawa!
    Mnie pająki nie przeszkadzają,ale uważam na nie…zmorą tu są gołębie,które od świtu słychać i mrówki.Każda pułapka działa tylko chyba jeden dzień i znowu maszerują znanymi sobie drogami i są wszędzie.
    Ciekawe to życie w Australii…-)

    Polubione przez 2 ludzi

  3. jeśli trzeba się przyzwyczaić do odmiennego stylu życia, to nie ma rady. Interesują mnie Twoje wpisy, bo są autentyczne i z pierwszej ręki, a nie wymyślone przez urlopowiczów, którzy widzą powierzchownie i najczęściej siedzą w hotelach i basenach.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s